Produkowanie żywności jest jednym z kluczy do przetrwania ludzkości. Jednak, rozważając ten aspekt, często zapominamy o innych stworzeniach i o tym, jaki wpływ prowadzone przez nas uprawy wywierają na nasze życie. Dziś porozmawiamy o tym, jak produkcja naturalnej żywności wpływa na obszary żerowania bocianów.

Wszystkim nie dogodzisz…

Zacznijmy od tego, że każda ingerencja człowieka w środowisko naturalne, każdy wycięte drzewo czy skoszenie trawy, jest czynnikiem powodującym niszczenie siedliska jakiegoś gatunku zwierząt. Rolnictwo, opierające się na karczowaniu lasów i użyźnianiu nieużytków, samo w sobie działa destrukcyjnie na kształt okolicznych zwierzęcych siedlisk. Im większy areał upraw, tym większy obszar zwierzęcego świata jest przez nas niszczony. Czy to oznacza jednak, że mamy przestać uprawiać ziemię? Bez przesady. Konflikty interesów są rzeczą naturalną w przyrodzie i będą występować zawsze. Powinniśmy jednak uważać, by nie przybrały one zbyt destrukcyjnej formy dla którejś ze stron.

Nieekologiczny aspekt rolnictwa ekologicznego

Wróćmy jednak do wspomnianych bocianów. Jako że rolnictwo ciągnie za sobą konieczność wycinania drzew, ptaki mają od razu mniej miejsc do tego, by zakładać gniazda. Problem zwiększa się wraz ze wzrostem powierzchni przekształcanego obszaru. Rolnictwo ekologiczne jest z kolei z natury ekstensywne, co oznacza, że jego rozwój odbywa się raczej poprzez zwiększenie areału upraw, a nie poprzez zwiększenie zbiorów z hektara. Dzieje się tak, gdyż ekologiczna kultura rolna odrzuca większość zabiegów chemicznych i technicznych, które zwiększają efektywność upraw. Nadmierny rozrost ekologicznych gospodarstw rolnych prowadzi zatem do zniszczenia siedlisk ptaków, w tym bocianów. Ponadto obecność zarządzanego przez człowieka gruntu zmienia lokalne stosunki wodne – a co za tym idzie – również ekosystem, miejscową faunę i florę, co może oznaczać zniknięcie pożywienia dla danego gatunku.

Ale nie jest jednak tak źle…

Jednak, w niektórych aspektach, rolnictwo ekologiczne jest lepsze dla dobra zwierząt od nowoczesnej kultury rolnej. Modernistyczne podejście do uprawy roślin zakłada wykorzystywanie dużych maszyn i środków chemicznych, zrzucany nieraz na pola za pomocą samolotów spryskujących. Nagromadzenie kombajnów, samolotów, maszyn do zbioru owoców powoduje powstawanie zanieczyszczeń w postaci spalin, które są wydalane do atmosfery. Ponadto pojazdy te generują duży hałas, a samoloty stanowią bezpośrednie zagrożenie dla ptaków. Rolnictwo ekologiczne znacznie ogranicza użycie nowoczesnych maszyn, przez co ich ingerencja w środowisko jest zdecydowanie mniejsza. Pozwala to na stworzenie bardziej przyjaznych i bezpiecznych warunków zwierzętom zamieszkującym tereny przyległe do obszarów rolniczych. Korzystają na tym również bociany, które mogą w bezpieczny sposób egzystować w tych miejscach i wychowywać swoje młode.

Czy istnieje horacjański „złoty środek”?

Przedstawione powyżej argumenty pokazują w dobitny sposób, że dosłownie każde działanie człowieka wywiera mniejszy lub większy wpływ na działanie środowiska naturalnego, w tym i na wspomniane obszary żerowania bocianów. Nie można tego uniknąć, gdyż w przyrodzie każdy organizm walczy o swój dobrobyt kosztem drugiego. Jednak musimy pamiętać o tym, by nie rugować bocianów. Jeśli już niszczymy ich siedliska, dajmy im coś w zamian. Jeżeli ptaki osiedlają się na słupach lub nieużywanych kominach w naszych wsiach – nigdy ich nie przepędzajmy. Stwórzmy im ponadto bezpieczne miejsca do żerowania, np. poprzez montowanie specjalnych słupów, na których bociany mogą wznosić gniazda. Żyjmy w symbiozie i zgodzie z przyrodą, a ona odwdzięczy się nam tym samym!